Kancelaria Brokerska CONTENT INSURANCE
Anna Borowiak Broker Ubezpieczeniowy
75-324 Koszalin
ul. Projektantów 9/9

tel./fax: 094 347-11-31
tel. kom.: 605-098-060
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.contentbroker.pl

Gazeta Ubezpieczeniowa

  1. Rozmowa z Rafałem Mańkowskim, analitykiem-ekspertem w Dziale Monitoringu Warunków Prowadzenia Działalności Ubezpieczeniowej w Polskiej Izbie Ubezpieczeń

    Aleksandra E. Wysocka: – Czym się Pan dokładnie zajmuje w Polskiej Izbie Ubezpieczeń?
    Rafał Mańkowski:
    – Specjalizuję się w ubezpieczeniach majątkowych, finansowych i rolnych oraz zarządzaniu ryzykiem katastrof naturalnych. Stąd mój współudział w tworzeniu raportu klimatycznego.


    Raport został opublikowany w grudniu 2018 r. Jak długo nad nim pracowaliście?
    – Razem z naszym partnerem merytorycznym, którym była firma Deloitte, przygotowywaliśmy raport przez kilka miesięcy. Napłynęła do nas ogromna liczba danych, które musieliśmy sensownie uporządkować i przedstawić w skondensowanej formie. Zastosowaliśmy innowacyjne podejście, ponieważ przyjrzeliśmy się nie tylko bezpośrednim stratom wynikającym ze zmian klimatycznych, ale również skutkom pośrednim. Podam przykład: rozpatrując ryzyko suszy czy, mówiąc dokładniej, nierównomierności opadów, zbadaliśmy również ryzyko blackoutu, które jest z opadami ściśle powiązane. W naszym kraju energia elektryczna jest produkowana z wykorzystaniem węgla, a w tym procesie niezbędna jest woda. Dlatego susza jest w stanie skutecznie utrudnić, a czasem uniemożliwić wytwarzanie prądu elektrycznego. A to już może spowodować ogromne zakłócenia i skutki finansowe dla poszczególnych obywateli, firm i całej gospodarki. Skutki suszy następują stopniowo, inaczej niż to ma miejsce w przypadku wichury czy powodzi. Co nie zmienia faktu, że bywają niezwykle dotkliwe.

    Odcięcie od prądu to naprawdę katastrofa naturalna?
    – Odchodzi się od podziału na katastrofy naturalne i katastrofy androgeniczne. Powiązania są bardzo ścisłe. Przykładowo katastrofa w elektrowni atomowej w Fukuszimie. Samo tsunami jest zjawiskiem naturalnym, ale potem nastąpił efekt domina – awaria elektrowni, zniszczenie połączeń kolejowych poprowadzonych wzdłuż wybrzeża… Uszkodzenie reaktora wywołało poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego i koło się zamknęło.

    Klimat zmienia się niewątpliwie, widzimy to również w Polsce.
    – Mamy luty, a kwitną pierwsze kwiaty. I chociaż w Europie jest niespodziewanie wczesna wiosna, która też jest przyczyną szeregu ryzyk, to w Ameryce Północnej zanotowano w tym samym czasie rekordowo niskie temperatury. Wszystko wskazuje na to, i taką właśnie tezę postawiliśmy w raporcie, że klimat będzie coraz bardziej rozchwiany. Dla rolnictwa wczesna wegetacja jest dużym ryzykiem, ponieważ z dużym prawdopodobieństwem nastąpią fale zimna, które mogą zniszczyć całe przyszłe plony.

    Wszyscy pamiętamy śnieg podczas majowego Kongresu Polskiej Izby Ubezpieczeń w 2017 roku…
    – Od śniegu bardziej niebezpieczny jest mróz, który sieje spustoszenia w sadach. Tradycyjne uprawy, takie jak rzepak, zboża czy ziemniaki, są na szczęście bardziej odporne. I to nie są tylko nasze problemy, klimat zmienia się globalnie.

    W swoim opracowaniu „Global Risks Report 2019” Marsh wskazuje na rosnące znaczenie ryzyk klimatycznych na całym świecie. Podobne informacje podaje Lloyd’s of London, rynek ubezpieczeniowy od lat kojarzony z ubezpieczeniami na wypadek katastrof naturalnych. Raport klimatyczny PIU wpisuje się w ten trend. Jakie płyną z tego wnioski dla branży ubezpieczeniowej?
    – Gwałtowne zmiany pogodowe nie są niczym nowym, z tym że zdarzają się coraz częściej. Produkty ubezpieczeniowe w Polsce pozwalają się zabezpieczyć przed skutkami wichury czy powodzi, ale większość Polaków albo nie ubezpiecza się w ogóle, albo na zbyt niskie kwoty. Pokazują to dobitnie kolejne powodzie czy nawałnice. Ludziom wydaje się, że nic złego się im nie przydarzy. Takie kalkulacje niestety nie zawsze się sprawdzają. Przygotowując raport, chcieliśmy zwiększyć świadomość tego, że zmiany klimatu dotyczą tak naprawdę każdego, powodują szereg ryzyk, które warto zabezpieczyć. Z pomocą ubezpieczeń, ale nie tylko. Temat jest bardzo szeroki. Niestety w naszym kraju wciąż powszechnie buduje się na terenach zalewowych. Stajemy się coraz bardziej zamożni, co również wpływa na potencjalny rozmiar strat i rosnącą konieczność zabezpieczenia posiadanego majątku. Wrocław dzisiaj jest zupełnie innym miastem niż podczas powodzi w 1997 r. Gdyby analogiczna fala powodziowa przyszła dzisiaj, to straty byłyby nieporównywalnie większe. W przypadku gradobicia, potencjalne straty też są większe… Mógłbym podawać jeszcze wiele przykładów, również dotyczących życia gospodarczego.


    Czy to jest temat, który powinien zainteresować agenta ubezpieczeniowego?
    – Jak najbardziej. Nowa ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym kładzie nacisk na analizę potrzeb klienta. Przed zaproponowaniem adekwatnej ochrony agent powinien wiedzieć, na jakie ryzyka klimatyczne jest narażony potencjalny klient. Dotyczy to również małych i średnich firm. Jak już wspominałem, niedoubezpieczenie to bardzo powszechny problem. Warto budować też świadomość ryzyk klimatycznych u klientów. Zarówno rząd, jak i niektórzy ubezpieczyciele wysyłają alerty pogodowe, które pozwalają zachować większą ostrożność i zabezpieczyć mienie przed wichurą czy ulewnym deszczem. Bo oprócz ochrony ubezpieczeniowej potrzebna jest również zapobiegliwość oraz świadomość.

    Tak więc agent powinien rozmawiać z klientami o pogodzie!
    – Zdecydowanie! Bardzo wiele szkód majątkowych jest związanych ze zmianami klimatycznymi i nic nie wskazuje na to, żeby ich liczba i wartość miała się zmniejszyć. Przeciwnie. Dlatego bardzo zachęcam, żeby przeczytać cały raport klimatyczny. Jest dostępny bezpłatnie na stronie www.piu.org.pl w zakładce „Analizy i raporty”. Staraliśmy się wnioski i dane przedstawić w postaci czytelnej i przystępnej, a zarazem zwięzłej. To są informacje, które pozwolą lepiej przeprowadzić analizę potrzeb dla klientów indywidualnych i korporacyjnych, a także pomóc klientom lepiej zabezpieczyć swój majątek, adekwatnie do jego wartości.

    Dziękuję za rozmowę.
    Aleksandra E. Wysocka

  2. 2018 był udanym rokiem dla UNIQA w Polsce. Grupa uzyskała wysoki wynik finansowy, a jej spółka majątkowa ponad sześciokrotnie poprawiła swój wynik techniczny.

    Spółki ubezpieczeniowe UNIQA w Polsce wypracowały 47,49 mln zł zysku netto (wg MSR) w 2018 r. Był to rezultat o 4,63 mln zł wyższy od uzyskanego w 2017 r. (42,86 mln zł). Łączny przypis składki brutto obu spółek ubezpieczeniowych uplasował się na poziomie 1318,16 mln zł, wobec 1865,58 mln zł w roku poprzednim. Spadek o blisko 550 mln zł r/r był konsekwencją zamierzonego wycofania się firmy ze sprzedaży produktów ze składką jednorazową.

    Biznes majątkowy

    UNIQA TU zebrało 1200,68 mln zł – o prawie 80 mln zł więcej niż przed rokiem (1120,69 mln zł). Najszybciej rosła sprzedaż w ubezpieczeniach skierowanych do sektora mieszkalnictwa. Przypis składki w segmencie UNIQA dla Mieszkalnictwa zwiększył się o 10%, do 250 mln zł.

    - Z roku na rok wzmacniamy pozycję lidera rynku w sektorze mieszkalnictwa – powiedział Adam Łoziak,wiceprezes ds. sprzedaży UNIQA Polska.

    Największą część rocznej sprzedaży – 545 mln zł – oraz 9% wzrost odnotowano w ubezpieczeniach dla dużego biznesu (UNIQA dla Biznesu).

    - O ponad 30% zwiększyła się nasza skuteczność w przetargach. Mocną pozycję utrzymujemy także w gwarancjach– dodał Adam Łoziak.  

    Łączna wartość ubezpieczenia mienia w UNIQA wyniosła 126 mld zł. Najwyższa suma ubezpieczenia mienia na pojedynczej polisie to z kolei 2,5 mld zł. Zakład ubezpieczył także 126,8 tys. pojazdów flotowych.  

    - W segmencie UNIQA dla Biznesu testowaliśmy także nowe narzędzie do ofertowania, sprzedaży i obsługi ubezpieczeń grupowych na życie, które już wkrótce zostanie wdrożone – zaznaczył Adam Łoziak.

    Zysk netto UNIQA TU wzrósł z 31,16 mln zł w 2017 r. do 35,72 mln zł. Bardzo mocny skok zanotowała rentowność techniczna ubezpieczyciela. Na dzień 31 grudnia 2018 roku wynik techniczny zakłady uplasował się na poziomie 38,79 mln zł. To ponad sześciokrotnie więcej niż rok wcześniej (6,13 mln zł). Przez 12 miesięcy ub.r. towarzystwo wypłaciło brutto 706,24 mln zł odszkodowań i świadczeń – o blisko 15 mln zł więcej niż w roku poprzednim.


    Biznes życiowy

    Przypis składki brutto UNIQA TUnŻ uplasował się na poziomie 117,49 mln zł. To ponad sześciokrotnie mniej niż w 2017 roku. Tak mocny spadek jest efektem realizowanej już od kilku lat polityki wycofania się z oferowania produktów na życie ze składką jednorazową. Ten spadek najlepiej obrazują wyniki sprzedaży w grupie 3, czyli polis z UFK. UNIQA zebrała z tych produktów 6,4 mln zł – blisko stukrotnie mniej niż w roku poprzednim (622,46 mln zł). Zakład zaznacza, że po wyłączeniu przypisu życiowych ubezpieczeń ze składką jednorazową sprzedaż wzrosła o 0,3% r/r.

    Spadkowi sprzedaży towarzyszył za to mocny wzrost zysków. Wynik finansowy UNIQA TUnŻ sięgnął 6,62 mln zł – ponad dwuipółkrotnie więcej niż w roku poprzednim (2,36 mln zł). Wynik techniczny zwiększył się z 5,9 mln zł w 2017 r. do 8,58 mln zł. Przez 12 miesięcy ubiegłego roku towarzystwo wypłaciło brutto 443,96 mln zł odszkodowań i świadczeń.

    Warto dodać, że w 2018 r. UNIQA rozwijała sprzedaż za pośrednictwem kalkulatorów na stronie internetowej. Była ona o 50% wyższa m.in. dzięki sprzedaży ubezpieczeń komunikacyjnych przez internet.
    Artur Makowiecki
    news@gu.com.pl

  3. Klienci decydujący się na zakup polisy w Link4 mogą już płacić Blikiem. Jednocześnie ubezpieczyciel, jako pierwsze towarzystwo w Polsce, wprowadza we współpracy z operatorem systemu Blik usługę rozłożenia płatności za ubezpieczenie na raty we wszystkich kanałach sprzedaży.

    W ramach współpracy Link4 z Polskim Standardem Płatności, operatorem systemu Blik, ubezpieczający się przez telefon będą mogli dokonać płatności za polisę jeszcze w trakcie połączenia z doradcą i bez podawania danych z karty kredytowej, takich jak jej numer, data ważności czy kod CVV.

    Korzystając z Blika, klient nie musi już wykonywać przelewu po zawarciu umowy ubezpieczenia, bo płatność odbywa się jeszcze w trakcie rozmowy z doradcą. A przy tym jest to rozwiązanie bardzo bezpieczne, bo transakcję potwierdzamy specjalnie generowanym w aplikacji sześciocyfrowym kodem –tłumaczy Agnieszka Wrońska,prezes zarządu Link4.

    Klienci, którzy zdecydują się na opłacenie polisy za pomocą Blika, będą mogli rozłożyć swoją płatność nawet na cztery raty. Jest to możliwe dzięki wprowadzeniu tzw. płatności powtarzalnej – pierwszej tego typu usłudze oferowanej przez Polski Standard Płatności na rynku ubezpieczeń w Polsce. Umożliwia ona automatyczne dokonywanie transakcji w równych odstępach czasu, bez konieczności zlecania każdorazowo przelewu. To rozwiązanie stosowane często np. przez popularne platformy streamingowe z filmami i serialami.

    Z możliwości rozłożenia płatności na raty mogą skorzystać klienci Link4 w każdym kanale sprzedaży: przez telefon, internet oraz u agentów korzystających z udostępnionej przez ubezpieczyciela aplikacji do przyjmowania płatności za pośrednictwem Blika. Rozwiązanie to umożliwia pośrednikom domknięcie sprzedaży ubezpieczenia w czasie rzeczywistym, nawet jeśli nie posiadają terminala płatniczego.

    – Płatności cykliczne zarządzane przez użytkowników za pośrednictwem Blika to duże udogodnienie. Umożliwia nie tylko szybką płatność za usługę, ale także pozwala na łatwe opłacanie kolejnych rat. Dodatkowo, dzięki współpracy z bankami, użytkownicy widzą, jakie płatności zostaną automatycznie dla nich zrealizowane i mogą swobodnie nimi zarządzać z poziomu aplikacji bankowości mobilnej –mówi Dariusz Mazurkiewicz,prezes Polskiego Standardu Płatności, operatora systemu Blik.

    Z okazji rozpoczęcia współpracy obie firmy przygotowały konkurs dla klientów.
    Szczegóły konkursu:
    http://www.gu.com.pl/...
    (AM, źródło: Link4, gu.com.pl)

  4. Dyrektor Maciej Kowalkowski z Expandera w rozmowie z MarketNews24* wymienia cztery błędy najczęściej popełniane przy wyborze ubezpieczenia mieszkania.

    Pierwszym błędem jest kierowanie się ceną, a nie zakresem ubezpieczenia. Drugim – podawanie nieprawidłowych informacji o zabezpieczeniach mieszkania..Ubezpieczający np. mylą recepcję budynku z jego ochroną, a administracje budynku często ograniczają wydatki tylko do recepcji. Trzeci błąd dotyczy ograniczania zakresu ubezpieczenia do murów, z pominięciem wyposażenia mieszkania, natomiast czwartym błędem jest rezygnacja z zabezpieczania się przed odpowiedzialnością cywilną za popełnione szkody w ramach OC w życiu prywatnym.

    ***

    *https://youtu.be/5Uk0dpx1I-w
    (AM, źródło: MarketNews24)

  5. Ponawiamy prośbę o przekazywanie 1% podatku na rzecz Marka Śliperskiego,wieloletniego współpracownik „Gazety Ubezpieczeniowej” zmagającego się z ciężką, nieuleczalną chorobą, .

    Walka z trudnym przeciwnikiem, jakim jest choroba, wciąż trwa... Środki pozyskiwane z 1% przeznaczane są na zapewnienie Markowi świadczeń opiekuńczych, zdrowotnych oraz rehabilitacji.

    W formularzu PIT należy wpisać nr KRS 0000268931 z dopiskiem DLA MARKA ŚLIPERSKIEGO.
    Redakcja

     

     

     

     

     

     

     

     


  6. Sytuacje, w której korporacyjna szkoda zostaje zlikwidowana w 30 dni, należą do rzadkości – twierdzi „Puls Biznesu”.

    Waldemar Wall, dyrektor departamentu likwidacji szkód korporacyjnych Allianz Polska, mówi gazecie, że nie jest mu znany przypadek szkody, gdzie przedsiębiorca dostał bezsporną kwotę odszkodowania w terminie 30 dni, jeśli zniszczona została nieruchomość. Według eksperta, w drobnych szkodach dotyczących ruchomości jest tak w połowie przypadków. Małgorzata Orzechowska, dyrektor działu likwidacji szkód Marsh Polska, potwierdza, że w dużych szkodach firmowych 30-dniowy termin jest trudny do spełnienia ze względu na obszerność dokumentacji i wielowątkowość sprawy. Piotr Koralewski, zastępca dyrektora ds. likwidacji szkód majątkowych Ergo Hestii, mówi, że likwidację szkody korporacyjnej przyspiesza współpraca poszkodowanego z ubezpieczycielem. Karol Dąbrowski, dyrektor departamentu likwidacji szkód korporacyjnych AXA, wskazuje, że w szkodach korporacyjnych nie ma jednej zamkniętej listy dokumentów wymaganych w procesie likwidacji, ponieważ każde zdarzenie jest inne. Z tego powodu proces gromadzenia dokumentacji bywa bardzo złożony, co wydłuża czas likwidacji. Łukasz Zoń, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych (SPBUiR), uważa, że w wielu przypadkach wymagania dokumentacyjne ubezpieczycieli idą zbyt daleko.

    Więcej:
    „Puls Biznesu” z 6 marca, Sylwia Wedziuk „Jak zlikwidować szkodę w przedsiębiorstwie”:
    https://www.pb.pl/...
    (AM, źródło: „Puls Biznesu”)

  7. Mimo wyraźnej obniżki tempa wzrostu przypisu składki w OC posiadaczy pojazdów lądowych, rentowność techniczna w segmencie komunikacyjnym uległa bardzo wyraźnej poprawie. To w głównej mierze efekt świetnego wyniku technicznego w autocasco, choć także grupa 10 pod tym względem wypadła lepiej niż w poprzednim roku.

    Z opublikowanego 20 marca raportu Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) p.t. „Biuletyn Kwartalny. Rynek ubezpieczeń 4/2018” wynika, że ubiegłoroczny wynik techniczny (WT) w ubezpieczeniach komunikacyjnych (OC+AC)* uplasował się na poziomie 1261,62 mld zł. Był to rezultat o 55,37% wyższy od uzyskanego w 2017 r. (812,03 mln zł). W gr. 10 działu II (OC) WT wyniósł 459,25 mln zł, wobec 382,65 mln zł w roku poprzednim, co oznacza wzrost o 20,2% r/r. Z kolei w autocasco (gr. 3) rentowność techniczna osiągnęła poziom 802,37 mln zł. Rok wcześniej wyniosła zaś 429,38 mln zł (+86,87% r/r).

    Blisko 23,5 mld zł z OC i AC

    Według raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń** ubiegłoroczny przypis składki w segmencie komunikacyjnym wyniósł 23 484,7 mln zł – o 4,55% więcej niż rok wcześniej (22 462,76 mln zł). Wynik sprzedażowy w OC sięgnął 15 182,48 mln zł. W 2017 r. zakłady z działu II zebrały z powyższego tytułu 14 810,06 mln zł (+2,51% r/r). Z kolei przypis w AC uplasował się na poziomie 8302,22 mln zł – o 8,49% wyższym niż przed rokiem (7652,7 mln zł).

    Liderzy „komunikacji”

    Z opracowania Komisji wynika, że liderem rynku komunikacyjnego z udziałem na poziomie 33,65% jest PZU SA. Towarzystwo wyprzedza Wartę (16,49%), Ergo Hestię (15,89%), Allianz (5,42%), AXA Ubezpieczenia (5,32%), Compensę (4,38%) i Link4 (4,01%). Udział pozostałych firm plasuje się poniżej progu 4%.


    (źródło: KNF „Biuletyn Kwartalny. Rynek ubezpieczeń 4/2018”)

    Jednostkowe udziały w OC i AC

    Pierwszą piątkę największych graczy w OC otwiera PZU SA, z udziałem na poziomie 30,77%. Firma posiada stosunkowo niewielką (jak na dotychczasowy układ sił na rynku) przewagę nad wiceliderem zestawienia, którym jest Warta z udziałem w wysokości 18,65%. Pozostała trójka firm to kolejno: Ergo Hestia (15,56%), AXA Ubezpieczenia (6,62%) i Link4 (5,13%). Z kolei w gronie pięciu potentatów segmentu autocasco znalazły się: PZU SA (38,91%), Ergo Hestia (16,5%), Warta (12,55%), Allianz (9,02%) i Compensa (5,55%).

    Udział „komunikacji” w portfelach

    Według raportu KNF, średni udział ubezpieczeń komunikacyjnych w portfelu dwudziestu sklasyfikowanych towarzystw majątkowych wynosi 58,04%. Jedenaście zakładów plasuje się powyżej tego progu. Najwyższym udziałem „komunikacji” w portfelu legitymuje się Link4. Sprzedaż tego typu polis stanowi 91,73% jego przypisu składki za 2018 rok. Towarzystwo jest też zdecydowanym liderem pod względem udziału OC w portfelu. Plasuje się on na poziomie 75,95%, przy średniej dla towarzystw sprzedających takie polisy wynoszącej 37,52%. Natomiast w segmencie AC numerem jeden jest Allianz. Jego udział na poziomie 35,81% daleko przekracza średnią dla tej gałęzi produktów ochronnych (20,52%).

    ***

    *Działalność bezpośrednia.
    **http://www.gu.com.pl/...
    Artur Makowiecki
    news@gu.com.pl

  8. Warta rozpoczęła testy z klientami dotyczące przyjęcia szkód przy pomocy sztucznej inteligencji. Celem wdrożenia nowego rozwiązania jest między innymi skrócenie czasu potrzebnego na zgłoszenie szkody za pomocą infolinii.

    Ubezpieczyciel zwraca uwagę, że obecnie nawet 80% szkód jest zgłaszanych do niego za pomocą infolinii. Ponadto niemal połowa czasu rozmów, jakie prowadzą codziennie konsultanci Warty, dotyczą właśnie tego zadania. Teraz pracowników infolinii ma odciążyć Wirtualny Asystent, bazujący na technologii sztucznej inteligencji. Przygotowane rozwiązanie jest wykorzystywane do zebrania podstawowych danych, w tym m.in. czasu, miejsca zdarzenia oraz opisu sytuacji i szkód, które wymagają naprawy lub wymiany. W kolejnym kroku klient jest przełączany do konsultanta, który omawia potrzeby klienta oraz ustala kolejne kroki związane z naprawą.

    Ponadto Wirtualny Asystent skróci czas potrzebny na zgłoszenie szkody w razie np. anomalii pogodowych (huragany, powodzie), gdy do ubezpieczycieli trafia nawet kilkanaście razy więcej zdarzeń niż w standardowym okresie roku. Pełne wdrożenie jest planowane do końca bieżącego roku.

    Zgłoszenie szkody jest najczęstszym powodem kontaktu klientów z ubezpieczycielem. W większości przypadków polega ono jednak na zebraniu podstawowych i prostych informacji. Warta jest firmą, która stale szuka sposobów na usprawnienie i przyśpieszenie procesów, dlatego zdecydowaliśmy się na wdrożenie sztucznej inteligencji, która ograniczy kolejki do zgłoszenia szkód za pomocą infolinii i odciąży naszych konsultantów. Dzięki temu rozwiązaniu będą oni mieli więcej czasu na kompleksową opiekę nad klientem i skupienie się na ich potrzebach oraz oczekiwaniach dotyczących sposobu rozwiązania ich problemu –mówi Jarosław Paćko,dyrektor Departamentu Contact Center z Warty.

    Równolegle Warta pracuje nad wykorzystaniem sztucznej inteligencji do oceny i wyceny uszkodzeń aut*.

    ***

    *http://www.gu.com.pl/...
    (AM, źródło: Warta., gu.com.pl)

  9. Grupa Europa wdrożyła dwa rozwiązania, które umożliwiają klientom likwidacje szkód za pomocą telefonów komórkowych. Są to aplikacja mobilna dla zdarzeń komunikacyjnych oraz system „Foto Inspektor” dla szkód z pozostałych typów ubezpieczeń.

    - W sytuacji kryzysowej klient oczekuje od ubezpieczyciela szybkiej i sprawnej pomocy. Nie chce przy tym mierzyć się ze skomplikowanymi formalnościami. Z myślą o jego wymaganiach stworzyliśmy dwa rozwiązania, które przyśpieszą likwidację jego szkody. Dzięki nim może liczyć na szybkie wsparcie i sprawną wypłatę odszkodowania. Będzie miał także większą kontrolę nad tym, w jaki sposób zajmujemy się jego sprawą –mówi Bartosz Dąbrowski,dyrektor Pionu Obsługi Klientów Grupy Europa.

    „Foto Inspektor” to rozwiązanie, które umożliwia likwidację szkody za pomocą smartfona z każdego miejsca i w każdym momencie. Po zgłoszeniu szkody na numer telefonu klienta jest wysyłany link, który uruchamia bezpośrednie i bezpieczne połączenie z systemem szkodowym Grupy Europa. Za jego pośrednictwem można m.in. przesyłać niezbędne dokumenty, zdjęcia uszkodzonego mienia oraz inne informacje konieczne do likwidacji szkody. Poszkodowany może także – po zalogowaniu się na swoje konto w systemie – sprawdzić, na jakim etapie jest jego sprawa.

    Dla tych, którzy nie chcą korzystać z „Foto Inspektora” za pośrednictwem telefonu, zakład przygotował rozwiązanie w wersji desktopowej. Można je uruchomić w przeglądarce internetowej na komputerze. Jest to możliwe dzięki wysłaniu spersonalizowanego linku także na wskazany przez klienta e-mail. Rozwiązanie desktopowe oferuje takie same możliwości co wersja mobilna.

    Drugim debiutanckim rozwiązaniem jest aplikacja mobilna do obsługi i wyceny szkód komunikacyjnych. To narzędzie przeznaczone dla szkód, którymi Europa zajmuje się w ramach systemu Zielonej Karty. Aplikacja została wprowadzona w odpowiedzi na rosnącą z roku na rok liczbę tego typu zdarzeń zgłaszanych do Europy. Narzędzie przeprowadzi krok po kroku przez cały proces likwidacji: począwszy od przeprowadzenia zdalnych oględzin uszkodzonego auta, a skończywszy na ustaleniu wysokości należnego odszkodowania i jego wypłacie.

    - Uruchomienie dwóch nowych narzędzi wspierających obsługę klientów wpisuje się w realizowane przez nas działania w zakresie cyfryzacji i automatyzacji procesu likwidacji szkód. Ich celem jest wzrost zadowolenia klientów z jakości obsługi oraz poprawa efektywności biznesowej– mówi Bartosz Dąbrowski.

    W ciągu ostatnich dwóch lat obszar likwidacji szkód ubezpieczyciela został zdigitalizowany, co pozwoliło odejść od stosowania papieru i wprowadzić cyfrową obsługę klientów. Ubezpieczyciel planuje dalsze działania w tym obszarze. W najbliższym czasie zamierza m.in. uruchomić rozwiązania, które pozwolą na automatyzację przyjmowania zgłoszeń szkodowych.
    (AM, źródło: Europa)

  10. PZU ponownie wesprze Fundację „Maraton Warszawski” i zaangażuje się jako sponsor tytularny w organizację imprezy. 29 września ulicami Warszawy pobiegną tysiące uczestników 41. PZU Maratonu Warszawskiego.

    – PZU Maraton Warszawski na stałe wpisał się w kalendarz biegaczy. Jest to jedna z najpopularniejszych imprez maratońskich w Polsce. Cieszę się, że będziemy ponownie współpracować z Fundacją „Maraton Warszawski”. PZU aktywnie działa na rzecz promocji zdrowego stylu życia wśród Polaków – powiedział Marek Baran,dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej w PZU. – Wcześniej jednak chciałbym zachęcić wszystkich do startu w 14. PZU Półmaratonie Warszawskim –dodał.

    Z kolei 31 marca odbędzie się 14. PZU Półmaraton Warszawski, któremu będzie towarzyszyć akcja #BiegamDobrze. W jej ramach uczestnicy biegów Fundacji zebrali już łącznie 4 mln zł na cele dobroczynne. W tym roku organizatorzy pragną dokonać kolejnego przełomowego kroku – zebrać na cele charytatywne milion złotych podczas jednej imprezy. Kilkanaście tysięcy uczestników 14. Półmaratonu Warszawskiego pokona 21,0975 km, startując z ulicy Konwiktorskiej, a kończąc przy Multimedialnym Parku Fontann u podnóża Nowego Miasta.
    (AM, źródło: PZU)