Kancelaria Brokerska CONTENT INSURANCE
Anna Borowiak Broker Ubezpieczeniowy
75-324 Koszalin
ul. Projektantów 9/9

tel./fax: 094 347-11-31
tel. kom.: 605-098-060
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.contentbroker.pl

Gazeta Ubezpieczeniowa

  1. 15 stycznia rozpoczęła się rekrutacja do pierwszej edycji akceleratora MIT Enterprise Forum CEE, skierowanego do start-upów z Polski oraz czternastu krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Organizatorem przedsięwzięcia jest Fundacja Przedsiębiorczości Technologicznej, która dotychczas zrealizowała pięć edycji programu. Projekt afiliowany przy Massachusetts Institute of Technology wspierają m.in. PZU (po raz kolejny) oraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która przyznała grant na realizację programu w wysokości 15 mln zł.

    Celem przedsięwzięcia jest wsparcie najbardziej innowacyjnych start-upów naukowo-technologicznych z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej poprzez połączenie ich potencjału z wiedzą i zasobami dużych przedsiębiorstw z branży finansowej, ubezpieczeniowej, energetycznej oraz life science, a także doświadczeniem mentorów, którzy osiągnęli sukcesy w biznesie międzynarodowym. Start-upy będą wspierane przez zespół, który pomoże im rozwinąć działalność w Polsce. Przez trzy miesiące młodzi przedsiębiorcy będą dopracowywali swoje modele biznesowe, uzyskają dostęp do unikalnego know-how, zaplecza technicznego i technologicznego partnerów programu, a także dofinansowanie na rozwój działalności w kwocie do 200 tys. zł.

    MIT Enterprise Forum CEE jest częścią globalnej sieci MIT Enterprise Forum. Do tej pory Polska była jedynym krajem w Europie Środkowo-Wschodniej, w którym realizowano akcelerację start-upów pod tą marką. Od 15 stycznia do naszego kraju dołączyły: Czechy, Słowacja, Węgry, Austria, Rumunia, Słowenia, Chorwacja, Serbia, Bułgaria, Ukraina, Białoruś, Litwa, Łotwa oraz Estonia.

    Kraje Europy Środkowo-Wschodniej to obecnie jeden z najgorętszych rejonów, jeśli chodzi o rozwój start-upów technologicznych i tworzenie innowacyjnych rozwiązań dla różnych gałęzi przemysłu. Ze względu m.in na uwarunkowania historyczne oraz duże zróżnicowanie społeczno-gospodarcze rozwój ekosystemu start-upowego rozpoczął się tu później niż w innych częściach świata. Kraje CEE bardzo szybko nadrabiają jednak zaległości i obecnie możemy obserwować dynamiczny rozwój unikalnych projektów z ogromnym potencjałem do komercjalizacji na rynkach narodowych i międzynarodowych – mówi Antoinette Mathews,dyrektor MIT Enterprise Forum. – Doskonałym tego przykładem jest chociażby ponad 100 start-upów, które przeszły akcelerację w programie MIT Enterprise Forum Poland. To upewniło nas w przekonaniu, że warto otworzyć się z programem na kraje Europy Środkowo-Wschodniej – dodaje.

    Akceleracja MIT Enterprise Forum CEE będzie realizowana w ścieżce ogólnej oraz czterech ścieżkach tematycznych: Zdrowie, Industry 4.0, Energy & Smart Buildings oraz Fintech & Insurtech. Partnerami  programu są m.in. PZU i Nationale-Nederlanden. Start-upy, które zakwalifikują się do projektu, zyskują nie tylko szansę współpracy z nimi i przejście akceleracji zgodnie z modelem 24 kroków zdyscyplinowanej przedsiębiorczości rozwiniętym przez Williama Auleta, profesora  Massachusetts Institute of Technology (MIT), ale również możliwość globalnego networkingu, konsultacji z prawnikami, rzecznikami patentowymi i coachami sprzedaży, a także nawiązania relacji biznesowych z potencjalnymi partnerami i inwestorami.

    - Do programu zapraszamy start-upy technologiczne z Polski i krajów CEE, które dysponują innowacyjnymi rozwiązaniami, najlepiej zarówno już zweryfikowane przez rynek, ale również te na wczesnych etapach rozwoju. Naszym celem jest przyspieszenie rozwoju firm, które chcą się rozwijać na rynkach międzynarodowych, w tym przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, gdzie MIT Enterprise Forum CEE ma gęstą sieć powiązań biznesowych. Jeśli chodzi o start-upy z regionu CEE, zależy nam na zaangażowaniu ich do rozwijania biznesów w Polsce, tak aby z ich unikalnych technologii mogli korzystać rodzimi przedsiębiorcy– mówi Łukasz Owczarek,Head of Acceleration w Fundacji Przedsiębiorczości Technologicznej, organizatora programu MIT Enterprise Forum CEE.
    (AM, źródło: PZU)

  2. Bronisław Woźnialis, prezes zarządu Reso Europa Service, został powołany do Rady Gospodarczej przy Prezydencie Miasta Suwałk i jednocześnie wybrany na jej przewodniczącego.

    Rada Gospodarcza przy Prezydencie Miasta Suwałk jest organem opiniodawczo-doradczym. W jej składzie znajdują się osoby reprezentujące przedsiębiorców i instytucje okołobiznesowe, którym bliski jest rozwój społeczno-gospodarczy Miasta Suwałk. Rada powoływana jest na okres kadencji prezydenta.

    Głównym zadaniem Rady jest integrowanie środowiska przedsiębiorców i instytucji okołobiznesowych poprzez zapewnienie płaszczyzny dla współdziałania i wymiany doświadczeń. Poza tym inicjuje i wspiera rozwój społeczno-gospodarczy Suwałk, opiniuje działania i rozstrzygnięcia problemów związanych z funkcjonowaniem miasta proponowanych przez prezydenta, wspiera promocję inwestycyjną miasta, reprezentuje środowiska suwalskich przedsiębiorców, opiniuje i uzgadnia kierunki działań wynikające z dokumentów strategicznych Suwałk oraz inicjuje działania mające na celu rozwój i aktywizację suwalskiej przedsiębiorczości.

    Na pierwszym posiedzeniu Rady, które odbyło się 14 stycznia, wybrano jej przewodniczącego. Został nim Bronisław Woźnialis, który w poprzedniej kadencji pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego.

     Dziękuję prezydentowi za zaproszenie mnie do Rady oraz powołanie na przewodniczącego organu. Przed nami wiele pracy na rzecz rozwoju gospodarczego Suwałk – powiedział Bronisław Woźnialis.
    (AM, źródło: Reso)

  3. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości pracuje nad rozwiązaniami, które zmniejszą przestępczość w branży ubezpieczeniowej.

    Wyłudzanie pieniędzy z polis to jeden z podstawowych problemów, z jakimi zmaga się branża ubezpieczeniowa, nie tylko w Polsce, ale i całej Europie.

    - Według badań Insurance Europe w 2016 roku aż 10% wypłaconych w Europie odszkodowań i świadczeń to były wyłudzenia– mówi Bartłomiej Litwińczuk,członek zarządu PZU Życie.

    Nad wypracowaniem propozycji zmian w prawie, które będą eliminowały przyczyny przestępczości, co przyczyni się do ograniczenia liczby nieuczciwych praktyk w branży ubezpieczeniowej pracowali uczestnicy projektu badawczego Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości „Prawo, gospodarka i technologia na rzecz zapobiegania przyczynom przestępczości”. W tym gronie znaleźli się: reprezentanci środowiska naukowego, praktycy prawa, przedstawiciele biznesu, administracji publicznej i organów ochrony prawnej. Dodatkowo IWS zaangażował do współpracy profesorów z Harvard Business School, Stanford Research Institute, Massachusetts Institute of Technology, China Europe International Business School oraz IESE Business School. Zadaniem, jakie stanęło przed uczestnikami przedsięwzięcia, było znalezienie rozwiązań, które nie tylko pozwolą zmniejszyć skalę przestępczości, ale także zadziałają prewencyjnie. Podczas seminariów eksperci przeanalizowali przyczyny, które najczęściej prowadzą do działań przestępczych i analizując rozwiązania zastosowane w innych krajach, starali się znaleźć sposób, by im zapobiegać.

    Szansą na zmniejszenie nieuczciwych praktyk jest też szersze zastosowanie nowych technologii w branży ubezpieczeniowej.

    - W jaki sposób wykorzystanie nowych technologii może pomóc w walce z osobami, które wyłudzają pieniądze z ubezpieczeń? Przede wszystkim zaawansowane systemy analityczne chronią firmy przed zorganizowanymi grupami, które dokonują wyłudzeń, a także zapewniają ochronę ubezpieczonych przed nieuczciwymi praktykami – mówi Bartłomiej Litwińczuk.

    Jako przykład podaje wprowadzony w ubiegłym roku przez PZU system antyfraudowy FMS, zapewniający ochronę przed nienależnymi wypłatami odszkodowań oraz szybsza weryfikacja zgłoszeń i wypłata środków w przypadku roszczeń zasadnych. – System pozwala również chronić klientów, którzy mogą stać się ofiarami prób wyłudzenia. Zastosowanie zaawansowanych technik analitycznych, takich jak np. machine learning, text mining oraz wykorzystanie pozyskanej wiedzy do doskonalenia modeli i algorytmów reguł pozwala na skuteczną prewencję wobec dynamicznie zmieniających się i coraz bardziej wyrafinowanych sposobów działania oszustów – zaznacza Bartłomiej Litwińczuk.
    (AM, źródło: IWS)

  4. Agnieszka Poloczek, ekspertka Gothaer, tłumaczy, jakie konsekwencje dla ochrony majątku niosą za sobą coraz częstsze anomalie pogodowe i jak się przed nimi chronić.

    - W Polsce, mimo że wzrasta świadomość potencjalnych zagrożeń, często nie przewidujemy finansowych konsekwencji katastrof naturalnych. Dlatego jednym z kluczowych zagadnień jest właściwa ochrona dobytku. W naszym kraju mamy z tym nadal problem, z szacunków PIU wynika, że aż 40% mieszkań nad Wisłą nie jest w ogóle ubezpieczona – tłumaczy Agnieszka Poloczek.

    Straty mogą być niebagatelne. Obejmować mogą m.in. zerwane dachy, zniszczone sprzęty i samochody czy uszkodzone budynki. Z raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń „Klimat Ryzyka. Jak prewencja i ubezpieczenia mogą ograniczyć wpływ katastrof naturalnych na otoczenie?” wynika np., że gdyby w 2018 r. wydarzyła się powódź o takiej samej skali jak w 2010 r. kosztowałaby aż 16,2 mld zł – o 3,4 mld zł, czyli 20,9% więcej niż w 2010 r.

    - Mimo dużego wyboru i szerokiego zakresu ofert, Polacy nadal zwlekają z zawarciem ubezpieczenia. W ramach ochrony majątek jest zabezpieczony przed negatywnymi konsekwencjami między innymi pożarów, a także dymu i sadzy, naporu śniegu, osuwania się ziemi, pękania mrozowego, przepięć elektrycznych, trzęsienia i zapadania się ziemi czy zalania, powodzi lub huraganów. W przypadku ich powstania, ubezpieczyciel pokryje koszty odtworzenia utraconego mienia– wyjaśnia Agnieszka Poloczek.

    Wybierając polisę, warto przeczytać OWU i sprawdzić, czy ochrona jest uzależniona choćby od siły wiatru. Jeżeli nie, to ubezpieczyciel przyjmie odpowiedzialność za zniszczenia dokonane przez każdy, niezależnie od jego siły. Oprócz kosztów odtworzenia mienia ważne jest również zabezpieczanie się przed dodatkowymi wydatkami, takimi jak akcja ratownicza związana z ocaleniem majątku bezpośrednio zagrożonego szkodą czy koszty uprzątnięcia pozostałości po szkodzie. Wszystko to obejmuje polisa.

    - Dobrze pamiętać również, że każdy z nas ponosi odpowiedzialność cywilną za szkody, które poniosą osoby trzecie. Mogą to być szkody wynikające z naszej winy lub wynikającej z samego faktu posiadania nieruchomości. Jeżeli w samochód naszego gościa lub sąsiada uderzy element elewacji budynku jednorodzinnego albo pod wpływem wiatru spadnie doniczka z naszego balkonu w bloku, to my odpowiadamy za powstałe szkody. Dotyczy to także sytuacji, kiedy np. listonosz poślizgnie się na zabłoconej lub oblodzonej ścieżce prowadzącej przez naszą posesję – podkreśla Agnieszka Poloczek.Ekspertka przypomina również, że w ramach polisy można ubezpieczyć nie tylko lokal mieszkaniowy, ale również np. domki letniskowe czy nagrobki.
    (AM, źródło: Gothaer)

  5. Ponawiamy prośbę o przekazywanie 1% podatku na rzecz Marka Śliperskiego,wieloletniego współpracownik „Gazety Ubezpieczeniowej” zmagającego się z ciężką, nieuleczalną chorobą, .

    Walka z trudnym przeciwnikiem, jakim jest choroba, wciąż trwa... Środki pozyskiwane z 1% przeznaczane są na zapewnienie Markowi świadczeń opiekuńczych, zdrowotnych oraz rehabilitacji.

    W formularzu PIT należy wpisać nr KRS 0000268931 z dopiskiem DLA MARKA ŚLIPERSKIEGO.
    Redakcja

     

     

     

     

     

     

     

     


  6. Do Sejmu trafiła petycja „Stop Zakazowi Cesji”. Autorzy wystąpienia domagają się w nim odstąpienia od wprowadzenia ustawowego zakazu likwidacji bezgotówkowych rozliczeń z poszkodowanymi klientami towarzystw ubezpieczeń oraz rezygnacji z zakazu cesji wpisanego do senackiego projektu ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego.

    Autorzy petycji zaznaczyli w niej, że ich wystąpienie jest składane „w szeroko rozumianym interesie publicznym i społecznym”, szczególnie w imieniu przedsiębiorców działających w branży napraw powypadkowych pojazdów, prowadzących usługi pomocy drogowych oraz wypożyczania pojazdów i „wszystkich obywali posiadających mienie”.

    W petycji sformułowano żądanie zmiany przepisów zawartych w senackim projekcie ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego, poprzez wykreślenie art. 7 „1. Podmiot obowiązany wypłaca świadczenie z tytułu czynu niedozwolonego klientowi. 2. Nie można przez czynność prawną przyznać doradcy, ani innej osobie działającej w imieniu lub na rzecz doradcy, uprawnienia do odbioru lub dysponowania świadczeniami z tytułu czynu niedozwolonego” albo ograniczenie jego stosowania do szkód na osobie. Ponadto zażądano wykreślenia art. 9 „Nie można przenieść wierzytelności z tytułu czynów niedozwolonych na doradcę lub osobę trzecią”. Zdaniem autorów wystąpienia, uchwalenie przepisów w obecnej wersji doprowadzi do całkowitej zmiany rynku usług motoryzacyjnych i wypaczenia zasad jego funkcjonowania, choć sam akt ma dotyczyć sektora kancelarii odszkodowawczych. Twierdzą oni również, że skutkiem wprowadzenia ustawy w obecnym brzmieniu będzie likwidacja większej części podmiotów działających w sektorze drobnych i średnich przedsiębiorstw świadczących usługi powiązane z działalnością ubezpieczycieli, fala upadłości firm niemogących regulować swoich zobowiązań ze względu na zmniejszone przychody oraz ograniczenie praw konsumentów.

    „Jest oczywistym, że wprowadzenie nowej ustawy w obecnej formie leży w interesie firm ubezpieczeniowych. Firmy te liczą na zyski związane z destabilizacją rynku obsługi poszkodowanych w obecnej jego formie. Nie można jednak dokonywać zamachu na ten rynek pod przykrywką uregulowania działalności kancelarii odszkodowawczych” – napisano w petycji.

    Petycja:
    http://orka.sejm.gov.pl/...
    AM, news@gu.com.pl
    (źródło: Sejm)

  7. Nowe przepisy w zakresie ochrony danych osobowych zmusiły organizacje do dostosowania realizowanych przez nie procesów biznesowych do nowej rzeczywistości prawnej. Ponieważ okres na wdrożenie wymogów RODO już minął, a karty zostały przez ustawodawcę (w większości) rozdane, Urząd Ochrony Danych Osobowych ma teraz prawo powiedzieć „sprawdzam!”.

    Czas pokazał, że każda branża boryka się z licznymi problemami. Dla sektora ubezpieczeń jest to przede wszystkich spełnienie wymogów w kontekście przetwarzania danych ubezpieczających i uprawnionych z tytułu umów ubezpieczenia.Ważnym elementem na gruncie RODO staje się przekazywanie danych poza organizację, zwłaszcza agentom czy firmom wspierającym zakład ubezpieczeń w procesie likwidacji szkody. Istotnym aspektem jest również realizacja żądań osób fizycznych, jak też identyfikacja naruszeń ochrony danych osobowych, których w sektorze ubezpieczeń pojawia się sporo.

    Powierzanie danych osobowych do przetwarzania

    Zgodnie z literalnym brzemieniem przepisów RODO zakład ubezpieczeń przed powierzeniem danych na zewnątrz (np. agentowi) musi być pewny, że podmiot ten (zwany potocznie procesorem) daje gwarancje wdrożenia u siebie wymogów RODO. Oznacza to, że samo podpisanie umowy powierzenia nie spełnia wskazanego powyżej wymogu. Zakład ubezpieczeń powinien bowiem jeszcze przed podpisaniem przedmiotowej umowy zbadać, czy procesor daje rękojmię zgodności z RODO. Forma przeprowadzenia takiego badania jest dowolna. Zakład ubezpieczeń dysponuje więc sporym wachlarzem możliwości. Do czasu ukonstytuowania się mechanizmów certyfikacji bądź zatwierdzonych kodeksów postępowania, zakład ubezpieczeń może posiłkować się przykładowo ankietą bezpieczeństwa, składającą się z listy pytań w zakresie dostosowania podmiotu do wymogów RODO. Odpowiedzi udzielone przez potencjalnego procesora wskażą stopień dostosowania do RODO konkretnego podmiotu. Niekiedy koniecznym środkiem może okazać się zdalny audyt w formie np. telekonferencji. Doświadczenie wskazuje, że analiza podmiotów zewnętrznych pod kątem zgodności z RODO, jak również późniejsze zawieranie umów powierzenia są procesem żmudnym. Podmioty zewnętrzne często nie uznają się za podmiot przetwarzający, jak też nie rozumieją wytycznych zawartych w przepisach RODO. Zakład ubezpieczeń musi niemniej pamiętać, że przymykając oko na realizację powyższego wymogu, to przede wszystkim on będzie odpowiadał za niezgodne z prawem powierzenie danych podmiotowi, który nie dawał wystarczających gwarancji zgodności z RODO.

    Żądania realizacji praw osób, których dane dotyczą

    Sektor ubezpieczeń jest jednym z tych, do którego w większej mierze niż do innych organizacji zaczęły spływać żądania realizacji praw na gruncie RODO. Najczęściej pojawiają się żądania realizacji prawa do bycia zapomnianym, które w większości przypadków w sektorze ubezpieczeń będą rozpatrywane negatywnie z uwagi na obowiązujące terminy retencji danych. Istotne w przedmiotowym procesie jest to, aby w zakładzie funkcjonowała procedura postępowania w razie wpłynięcia tego typu żądań. Tak aby pracownicy i współpracownicy wiedzieli, do kogo przekierować zapytanie, aby odpowiedzi były udzielane w terminach wskazanych przepisami RODO, o ile nie trafiają bezpośrednio do inspektora ochrony danych. W kontekście powyższego,ważna staje się konieczność stworzenia procedur retencji danych. Obecnie ubezpieczyciel musi się posiłkować m.in. terminami wskazanymi w kodeksie cywilnym. Patrząc na zaproponowane zmiany do projektu ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, w przyszłości mogą one ulec zmianie, gdyż ustawodawca zamierza je określić w wyżej wymienionym akcie.  

    Inspektor ochrony danych jako kluczowa osoba w systemie ochrony danych

    Jak wynika z przepisów RODO i Wytycznych Grupy Roboczej art. 29 w sprawie inspektora ochrony danych (WP 243 rew. 01), zakłady ubezpieczeń, co do zasady, muszą wyznaczyć inspektora ochrony danych. Warto podkreślić, że przesłanki wyznaczenia inspektora odnoszą się również do procesorów, co oznacza, że w niektórych sytuacjach również podmioty, którym dane są powierzane, będą musiały powołać funkcję inspektora ochrony danych (np. agenci, multiagenci). Istotne, aby osoba piastująca tę funkcję znała przepisy branży ubezpieczeniowej i realia jej działalności. Funkcja ta ma znamienne znaczenie, gdyż inspektor winien stać na straży poprawnego funkcjonowania wdrożonego systemu ochrony danych osobowych.

    Naruszenia ochrony danych osobowych

    W sektorze ubezpieczeń częściej niż w innych organizacjach dochodzi do naruszeń ochrony danych osobowych. Ma na to wpływ między innymi fakt, że branża ta przetwarza duże ilości danych. W tym kontekście najczęstszym źródłem incydentów są pracownicyi agenci, dlatego warto zadbać o ich edukację. Z kolei proces identyfikacji incydentu pozwoli uregulować wewnętrzna procedura, która jedocześnie zniweluje powstanie ewentualnego chaosu wywołanego naruszeniem ochrony danych osobowych. Praktyka pokazała, że zwłaszcza w sektorze ubezpieczeń istotne są cykliczne szkolenia personelu, jak też stałe przypominanie zasad ochrony danych osobowych, zwłaszcza w kontekście przekazywania danych na zewnątrz.

    adw. Anna Dmochowska
    ODO 24


    Autorka jest ekspertem ds. ochrony danych osobowych, przeprowadza audyty w zakresie ochrony danych osobowych, prowadzi szkolenia, tworzy wewnętrzne procedury i dokumentację oraz sporządza opinie prawne. Audytor wiodący ISO 9001 oraz ISO 22301. Zajmuje się bezpieczeństwem informacji w podmiotach prowadzących działalność ubezpieczeniową. Posiada doświadczenie w zakresie bieżącej obsługi korporacyjnej podmiotów gospodarczych oraz przygotowywaniu i negocjowaniu umów. Współautorka materiałów „Unijna reforma ochrony danych osobowych – analiza zmian” oraz „Ustawa o ochronie danych osobowych – Komentarz”.


    ODO 24 Sp. z o.o. oferuje kompleksowe rozwiązania w zakresie ochrony danych osobowych i bezpieczeństwa informacji. Dzięki doświadczonemu zespołowi ekspertów z zakresu m.in. prawa, informatyki, zarządzania kryzysowego oraz ciągłości działania dostarcza organizacjom praktyczne rozwiązania, pozwalające skutecznie zabezpieczyć posiadane zasoby informacyjne.

  8. Z początkiem roku Ergo Hestia wprowadziła zmiany w Obszarze Likwidacji Szkód Komunikacyjnych. Stworzono zespoły eksperckie, które zajmują się obsługą różnego rodzaju szkód komunikacyjnych. Celem podjętych działań jest specjalizacja i poniesienie poziomu obsługi klienta.

    - Do tej pory nowe szkody kierowaliśmy do dedykowanych działów. Dzieliliśmy je ze względu na rodzaj ryzyka oraz klientów detalicznych i korporacyjnych. Dbając o najwyższy standard ochrony, wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom rynku i postawiliśmy na jeszcze większą specjalizację naszych ekspertów– mówi Marcin Seklecki,dyrektor ds. Likwidacji Szkód Detalicznych Biura Operacji i Likwidacji Szkód Ergo Hestii.

    Zadania są przydzielane do zespołów z uwzględnieniem wielkości szkody i rodzaju usług, który oferowany jest w procesie likwidacji szkody.

    - Koncentracja na określonym typie szkód pozwoli na specjalizację naszych pracowników. Największą korzyścią dla klientów wynikającą z utworzenia zespołów eksperckich będzie możliwość rozmowy z ekspertami dedykowanymi do obsługi konkretnych zgłoszeń - mówi Bartosz Liszewski,zastępca dyrektora ds. likwidacji szkód komunikacyjnych w Biurze Operacji i Likwidacji Szkód Komunikacyjnych Ergo Hestii.

    To kolejne rozwiązanie, które ma zapewnić klientom ubezpieczyciela optymalne rozwiązania. Wcześniej zmiany dotyczyły likwidacji szkód całkowitych. W takich sytuacjach największą bolączką poszkodowanych jest problem z zagospodarowaniem zniszczonego pojazdu i zakup nowego samochodu. Po wprowadzeniu zmian Ergo Hestia organizuje odbiór wraku i oferuje możliwość wypożyczenia pojazdu zastępczego, zbliżonego klasą do użytkowanego wcześniej auta. Specjalizacja usług daje możliwość większej profesjonalizacji i personalizacji oferowanych rozwiązań.

    Zmiany wprowadzone w obszarze likwidacji szkód Ergo Hestii są możliwe dzięki stałemu monitoringowi charakteru zgłaszanych szkód. W efekcie zadania przydzielane zespołom mogą zostać ściśle określone i odpowiadać zaplanowanym ścieżkom likwidacji.
    (AM, źródło: Ergo Hestia)

  9. Z informacji zamieszczonych na facebookowym profilu TubaPay wynika, że do grona partnerów rozwiązania dołączy Proama.

    „Są częścią wielkiej grupy ubezpieczeniowej, ale działają pod własną marką. To nie lada osiągnięcie! (…) Nawet promując bezpieczeństwo drogowe, potrafią wrzucić na luz” – napisano na fanpage’u TubaPay. „Wrzucam na luz” to strona Proamy na Facebooku. Ubezpieczyciel od kilku lat jest też częścią Grupy Generali w Polsce.

    W gronie firm, które zdecydowały się sięgnąć po TubaPay, są Link4, Generali (klienci zapłacą za polisy zakładu kartą, Blikiem, GooglePay lub ApplePay od połowy tego roku), Gothaer TU i CUK Ubezpieczenia. Tuż przed akcesem Proamy partnerem rozwiązania została Compensa.
    Więcej na temat TubaPay:
    http://www.gu.com.pl/...
    Artur Makowiecki
    news@gu.com.pl

  10. Bronisław Woźnialis, prezes zarządu Reso Europa Service, zapowiedział, że w tym roku ubezpieczyciel chce poszerzyć swoją ofertę o nowe produkty.

    Podsumowując ubiegły rok, prezes wskazał, że największymi wyzwaniami, z jakimi Reso musiała się zmierzyć w 2018 r., były przygotowania do wejścia w życie RODO i IDD. Adaptacja do wymogów obu aktów wiązała się z koniecznością poświęcenia niemal wszystkich zasobów na rozbudowę ograniczonych zasobów IT, przez co firmie udało się wdrożyć tylko jeden produkt zamiast dwóch planowanych. – Oprócz tego musieliśmy dostosować się do zmian wprowadzonych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, które były spowodowane zniesieniem obowiązku posiadania przez kierowcę dowodów rejestracyjnych i potwierdzenia zawarcia polisy OC. To wiązało się z kolejną modyfikacją naszych procesów, ponieważ musieliśmy przyspieszyć raportowanie o polisach, aby dane trafiały do bazy UFG– podkreślił prezes. Bronisław Woźnialis przyznał też, że dla działalności jego firmy w segmencie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych 2019 będzie jeszcze trudniejszym rokiem niż 2018 r. Powód? Zastój cenowy na tym rynku.

    Prezes stwierdził też, że w segmencie OC ppm. Reso „nigdy nie starała się być najtańszym ubezpieczycielem i nigdy nie będzie”. – Powodów jest kilka, m. in. fakt, że co jakiś czas na rynku pojawia się jakiś nowy gracz, który chcąc zdobyć udział w rynku, dumpinguje ceny– powiedział Bronisław Woźnialis.– Zrobiliśmy kilka głębokich analiz dotyczących naszego portfela i pewne kwestie zmieniliśmy świadomie. Z punktu widzenia Balcii chcemy mieć jak najlepszą kondycję, aby mądrze budować portfel. Głównym zadaniem, który stawiają przed nami nasi partnerzy z Balcii, nie jest udział w rynku czy wielkość obrotu, tylko rentowność. Naszym zadaniem jest szukanie kompromisu pomiędzy objętością a rentownością zakładu. Nie oznacza to, że oddamy cały portfel, ale chcemy pracować mądrze i korzystać z nadarzających się szans –dodał.

    Prezes liczy też, że w tym roku uda się utrzymać wysoką dynamikę sprzedaży Biznes Pakietu.

    - Wzrost sprzedaży Biznes Pakietu odzwierciedla również coraz lepsze relacje z brokerami. Widać, że nie boją się już lokować swoich klientów w portfelu Balcia. Po wprowadzeniu elektronicznych narzędzi sprzedaży Biznes Pakietu, więcej spodziewałem się po naszych agentach. Jednak na razie nie widzimy ich znaczącej roli w zakresie sprzedaży tego produktu, nad czym ubolewam. Zobaczymy, co będzie w przyszłości– stwierdził.

    Zdradził też, że najpóźniej w lutym dojdzie do spotkania w ramach Rady Agentów. – W zeszłym roku odbyliśmy dwa spotkania, z których jedno było typowo robocze. Wymieniliśmy się poglądami dotyczącymi aspektów biznesowych. Agenci doradzili nam, co moglibyśmy zmienić, jakie ulepszenia produktów wprowadzić– powiedział Bronisław Woźnialis.Każda zmiana w naszej działalności zawsze wiąże się z IT. W 2018 r. nasz dział IT był bardzo zaangażowany w inne procesy, dlatego uznaliśmy, że w tamtym czasie nie ma sensu organizować więcej spotkań z Radą Agentów, ponieważ nie mielibyśmy możliwości wdrożyć ich propozycji, pokazać ich wpływu na rozwój naszego biznesu. W ciągu najbliższych dwóch miesięcy zorganizujemy spotkanie, aby pokazać im, na jakie decyzje mieli wpływ dotychczas, co zrobiliśmy tak, jak nam proponowali, oraz aby zapytać ich o kolejne propozycje. Za każdym razem spotkanie odbywa się w innej części Polski. Gremium spotyka się pod koniec tygodnia. Dwa dni są typowo robocze, natomiast ostatni dzień jest integracyjny i relaksacyjny. Uczestnictwo w Radzie jest bezpłatne – agenci nie pobierają za to wynagrodzeń– dodał.

    Prezes zapowiedział też, że w tym roku Reso chce wprowadzić do oferty ubezpieczenie podróży na cały świat oraz ubezpieczenie OC biur rachunkowych. – Zamierzamy skoncentrować się na przygotowaniu ubezpieczeń OC zawodowych. W planach jest także ubezpieczenie dla pracowników administracji państwowej – dodał.
    (AM, źródło: Reso)